Kasperczyk mknie po wicemistrzostwo Polski

Tomasz Kasperczyk i Damian Syty (Ford Fiesta R5) zdecydowanie prowadzą po pierwszym etapie Rajdu Śląska. Nieprawdopodobny błąd popełnili Zbigniew Gabryś i Artur Natkaniec, którzy urwali koło jeszcze przed startem do piątego oesu.

fot. Marcin Hennek

Sobotni etap rywalizacji w Rajdzie Śląska rozpoczął niespełna 7-kilometrowy oes Wyry. Najlepszy czas na tej próbie zanotowała załoga Tomasz Kasperczyk i Damian Syty (Ford Fiesta R5), obejmując tym samym prowadzenie w rajdzie. Drugi oes padł łupem Dominika Butvilasa i Kamila Hellera (Skoda Fabia R5), jednak 3- minutowa kara za skrócenie trasy piątkowego prologu sprawiła, że litewsko-polska załoga jest daleko w klasyfikacji generalnej rajdu. Po pierwszym przejeździe próby Ochaby na prowadzenie wysunęli się Zbigniew Gabryś i Artur Natkaniec (Ford Fiesta R5), którzy na tym oesie pokonali Kasperczyka o 6,7 s. Reprezentant Tiger Energy Drink zrewanżował się najlepszym czasem na odcinku Miedźna, ale nie zdołał wyprzedzić Gabrysia i na oddalony serwis w Żorach zjechał jako drugi w klasyfikacji.

Lider rajdu nie nacieszył się długo swoją pozycją – rozgrzewając opony przed OS5 Gabryś zahaczył o wystający na poboczu korzeń i urwał koło. Ten kuriozalny błąd kierowcy biało-zielonej Fiesty R5 oznaczał koniec jazdy w pierwszym etapie. Gabryś i Natkaniec wrócą do rywalizacji w niedzielę, by walczyć o punkty za Power Stage, czyli ostatni odcinek zawodów. Mimo tej przygody Gabryś zachował matematyczne szanse na tytuł wicemistrza Polski. By to osiągnąć musi jutro sięgnąć po zwycięstwo na drugim przejeździe próby Suszec i liczyć na to, że Tomek Kasperczyk nie ukończy rywalizacji, a co za tym idzie nie zdobędzie żadnego punktu. Na obu oesach drugiej pętli najszybszy był Butvilas. Szybka jazda kierowcy Skody pozwoliła awansować z 41. pozycji po OS1 do pierwszej 10 po OS6.

fot. Janusz Boruta

Z pecha załóg w najszybszych samochodach skorzystali kierowcy Subaru Poland Rally Team. Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk od początku rajdu zajmowali miejsce na podium, a po odpadnięciu Gabrysia awansowali na drugą pozycję. O trzecią pozycję rywalizowali Łukasz Kotarba z Grzegorzem Dachowskim (Mitsubishi Lancer Evo IX) i Marcin Słobodzian z Jakubem Wróblem (Subaru Impreza). Przed oesem w Mikołowie na prowadzenie wysunął się kierowca Subaru, ale w Mikołowie szybszy był Kotarba i to on zakończył dzień na trzeciej pozycji.

Na widowiskowej próbie w centrum Mikołowa najlepszy rezultat uzyskał Mikołaj Marczyk. Kierowca Subaru wyprzedził Łukasza Kotarbę i Tomasza Kasperczyka. Ten ostatni zakończył dzień jako lider rajdu, z przewagą 1:03,8 s. nad Marczykiem. Kierowca Subaru otwiera z kolei klasyfikację w klasie Open N.

W klasie 4 po siedmiu oesach prowadzą Tomasz Gryc i Michał Kuśnierz (Peugeot 208 R2), wyprzedzający Łukasza Byśkiniewicza i Tomasza Borko (Opel Adam R2) i Jacka Jureckiego z Michałem Trelą (Peugeot 208 R2). Grzegorz Bonder i Jakub Gerber prowadzą w klasie 3 a w Open 2WD od początku do końca na prowadzeniu utrzymywali się Robert Halicki i Tomasz Tkacz (Fiat 500 Abarth).

fot. Janusz Boruta

Wypowiedzi zawodników po 1. etapie Rajdu Śląska

Tomasz Kasperczyk (Ford Fiesta R5, 1. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu): – Za nami bardzo trudny dzień. Od samego rana starałem się cisnąć, jechać tak szybko, jak tylko mogę, by skutecznie walczyć ze Zbyszkiem Gabrysiem na tych trudnych oesach. Mój rywal popełnił jednak dość kuriozalny błąd podczas grzania opon, ale i takie rzeczy zdarzają się w rajdach. Po tym wydarzeniu jazda wcale nie była łatwiejsza, bo cały czas z tyłu głowy mam świadomość, że jestem teraz dużo bliżej celu i muszę po prostu osiągnąć metę. Cieszę się, że jutro Zbyszek wraca na odcinki i będę mógł się z nim porównywać i ścigać – już nie o zwycięstwo, ale o lepsze czasy na poszczególnych oesach. Myślę, że nasza rywalizacja sprawi radość nie tylko nam, ale także kibicom.

Mikołaj Marczyk (Subaru Impreza, 2. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu): – Jedziemy N-grupowym Subaru i po pierwszym etapie rajdu jesteśmy na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej i na pierwszym w klasie Open N, więc jestem bardzo zadowolony, ale to nie był łatwy dzień. Za nami bardzo wymagające odcinki, na których potrzebne było nieustające skupienie. A uważam, że jutrzejszy dzień będzie jeszcze bardziej wymagający i to pod każdym względem. Chciałbym pojechać mądrze i muszę przepracować solidnie dzisiejszy wieczór i przeanalizować onboardy z zapoznania. Mam nadzieję, że jutro, po rajdzie będziemy rozmawiać w podobnych nastrojach. Chcemy być na mecie i wykorzystać całe to doświadczenia i możliwości rozwoju jaki zapewnia nam zespół.

Łukasz Kotarba (Mitsubishi Lancer, 3. miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu): – To bardzo udany dzień. Nie spodziewałem się przed startem, że tak się wszystko potoczy. Odcinki są bardzo trudne i szybkie. Pokazaliśmy co potrafimy, choć przyznam, że nie naciskaliśmy bardzo mocno. Myślę, że drugi etap zweryfikuje nasze tempo. Zobaczymy czy będziemy musieli trochę przyspieszyć. Zależy nam oczywiście, żeby wyprzedzić naszego rywala w Subaru, ale to pokaże jutrzejszy etap. Jadę z nowym pilotem, bo mój brat w poniedziałek zostanie tatą, więc nie mógł pojechać tu ze mną. Ale Grzesiek Dachowski to bardzo doświadczony pilot, ma przeszło 130 rajdów na koncie, więc bardzo mi pomógł. Bardzo szybko się dotarliśmy. Staram się zachować chłodną głowę i utrzymać tempo. Nie nastawiam się na walkę o tytuły, choć oczywiście chcemy trochę nacisnąć kolegów w Subaru.

fot. Janusz Boruta

Tomasz Gryc (Peugeot 208 R2, 1. miejsce w klasie 4): – Nie będę mówił, że jadę na 100% i staję na głowie. Choć nie brakowało dziś emocji na odcinkach specjalnych, a walka w klasie jest naprawdę bardzo zacięta. Nasi rywale nie odpuszczają nawet na moment, a oesy są naprawdę bardzo wymagające, więc nie ma czasu na nudę. Jutro przed nami sporo pracy i będziemy walczyć do ostatnich metrów o tytuł. Nasza sytuacja jest oczywiście całkiem komfortowa, ale strategiczne pilnowanie pozycji bywa trudniejsze niż atakowanie na maksa.

Rajd Śląska – nieoficjalna klasyfikacja RSMP po OS7

1. Tomasz Kasperczyk/Damian Syty (Ford Fiesta R5) 42:29,4 s
2. Mikołaj Marczyk/Szymon Gospodarczyk (Subaru Impreza STi) +1:03,8 s
3. Łukasz Kotarba/Grzegorz Dachowski (Mitsubishi Lancer Evo IX) +1:08,8 s
4. Marcin Słobodzian/Jakub Wróbel (Subaru Impreza STi) +1:44,0 s
5. Tomasz Gryc/Michał Kuśnierz (Peugeot 208 R2) +3:02,8 s
6. Łukasz Byśkiniewicz/Tomasz Borko (Opel Adam R2) +3:06,7 s
7. Grzegorz Bonder/Jakub Gerber (Renault Clio R3) +3:25,5 s
8. Dominik Butvilas/Kamil Heller (Škoda Fabia R5) +3:36,3 s
9. Robert Halicki/Tomasz Tkacz (Fiat 500 Abarth) +3:46,9 s
10. Jacek Jurecki/Michał Trela (Peugeot 208 R2) +3:49,7 s

Partnerzy

Sponsor tytularny RSMP
Patronat
Sponsorzy
Imprezę napędzają
Organizator
Partnerzy
Partnerzy medialni